wtorek, 8 stycznia 2013

Trendy biżuteryjne na rok 2013

Interesującą prognozę trendów na rok 2013+ dla rynku jubilerskiego przygotowała Paola de Luca – Creative Director największych, europejskich targów biżuterii – Vicenza Oro.
Trendsetterka przedstawiła cztery kierunki ewolucji biżuterii i rynku jubilerskiego. W szczególności zwróciła uwagę na postępujący ruch slow designu, który w swojej ideologii stawia na wysokojakościową produkcję i powrót do tradycyjnego rzemiosła.

Ecomagination – trend oscylujący między ekologią a zabawą, zachęcający do zrównoważonej, „zielonej”, optymistycznej konsumpcji. Biżuteria w swej stylistyce nawiązuje do form organicznych. Inspiracją staje się, z jednej strony futurystyczna biomimikra, z drugiej – mistyczne malarstwo Arcimboldo. Bohaterem tego trendu ma być motyl, który wyraźnie zagości w biżuterii na dobre kilka sezonów. W surrealistycznym ogrodzie zakwitną asymetryczne naszyjniki, egzotyczne desenie i powierzchnie, oraz zabawa surowcami. Połączenia różnorodnych materiałów (np. drewna ze złotem i ceramiką), tekstur i kolorów będą bardzo na czasie.

Decorama – ekstremalnie dekoracyjny trend wyraźnie nawiązujący do stylistyki Art Déco z początku XX wieku. Biżuteria budząca skojarzenia ze stylami minionych epok staje się na nowo fascynująca i nadzwyczajna. Sznury barokowych pereł wszelkich kolorów, długie kolczyki przypominające kandelabry czy mozaikowe ornamenty – wszystko to, ponownie znajdzie swoje miejsce nie tylko na salonach, ale i w masowej konsumpcji. Ikoną sezonu mają być medaliony, zwłaszcza takie, w których można ukryć zdjęcie ukochanej osoby.

Indigenuity – styl „miejskich nomadów” podróżujących po świecie jedynie ze swoim laptopem i smartfonem. Biżuteria przypomina skarby zdobyte przez poszukiwaczy przygód – zamienia się w prehistoryczne amonity, przyodziewa afrykańskie tekstury, albo nawiązuje do sztuki prymitywnej. Bardzo modne staną się różne wykończenia metalu – powierzchne szczotkowane, młotkowane, drapane – im surowiej, tym lepiej. Wyznacznikiem formy i inspiracją jest zdecydowanie Muzeum Guggenheima w Bilbao Franka Ghery’ego, którego architektura zachwyca dynamicznym, niespotykanym kształtem.

Neo Wonder – energetyczny, awangardowy styl, którego istotnym wyznacznikiem są soczyste, fluorescencyjne kolory. Jak światła metropolii biżuteria skrzy, odbija refleksy, mieni się we wszelkich, możliwych odcieniach. Jest to trend wielkomiejski, skierowany do cybernetycznego, demokratycznego pokolenia, które w szczególności umiłowało sobie ogromne bransolety, bangle i biżuteryjne kołnierze. Wszystko odrobinę nawiązuje do plastikowego kiczu lat 80tych, ale także do biżuterii przyszłości. Inspiracja futurologią, kosmosem czy androidami jest tu bardzo na miejscu.


Co myślicie? Mnie się podoba, szczególnie powrót do tradycyjnego jubilerstwa i artdeco.

* zaczerpnięte z yesismybless.com

1 komentarz:

Marzena pisze...

prochu nie wymyśliła,nie mamy jeszcze tego od jakiś kilku lat??