sobota, 4 sierpnia 2012

Lata część ostatnia...

Krainę malinami pachnącą zamieniłam na morską bryzę, milutki piaseczek pod nogami, słońce, deszczyk i wszystko to co oferuje nasze morze. Przed wyjazdem wykonałam parę rzeczy. Eksperymenty z topioną blachą idą w dobrą stronę, chociaż srebro jest w tej kwestii nie do końca okiełznane. Jesienią powstanie więcej prac tego typu, będzie również emalia. Przedstawiam pierwsze pierścionki - obrączki z topionego srebra.



2 komentarze:

Karolina pisze...

Boskie!!

ystin pisze...

bardzo mi się tez zółty podoba!
w ogóle samo piękno tworzysz...