czwartek, 10 maja 2012

Energii mi trzeba

Mam wrażenie, że czas wiosną biegnie szybciej niż zwykle, czyli podczas dłuuugiej zimy. Wprawdzie słońce dodaje energii ale ja się chyba jeszcze nie zbudziłam po tych wielu szarych miesiącach i teraz nie nadążam .... chwile mi uciekają, plany i terminy coraz bardziej napięte, zaczynam się trochę irytować, że ciągle jestem w proszku.....
Trochę energii zamknęłam w wisiorze z bursztynem, kyanitem i kamieniem księżycowym. Myślę, że będzie fantastycznie wyglądał na opalonym dekolcie.


5 komentarzy:

Magdalena Marszalik pisze...

Mi leci tak ekspresowo ze strach sie bac...koszmar

Prządka pisze...

A ja nigdy nie czuję takiego przypływu energii, optymizmu i wiary, jak co roku w maju, właśnie. To jest we mnie biologiczne i to mnie uszczęśliwia - trochę mi tylko szkoda, że nie potrafię swego entuzjazmu przekuć w tak piękne formy, jak Ty, ponoć "energii pozbawiona":)
Pozdrawiam!

Beatrice pisze...

Cuda

Trilli pisze...

Cudeńko!

Marzena pisze...

piękny,ale chyba jak tak dalej z pogodą będzie to na wysmarowanym samoopalaczem dekolcie ;o)