poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Kamea




Lektury z literatury fachowej sprawiają, że mam coraz większą ochotę tworzyć repliki starych klejnotów... Warsztat złotnika od czasów starożytnych w zasadzie mało się zmienił, to ciekawe, że przy tworzeniu biżuterii nadal posługujemy się podstawowymi narzędziami jubilerskimi, mało w tym techniki i nowoczesnosci, znaczy to, że stworzenie np. naszyjnika Kleopatry byłoby możliwe. Tylko kto teraz ma tyle cierpliwosci do misternego oprawiania setek szmaragdów ;)
Pierscionek, który Wam przedstawiam jest wyjątkowy. Powstał z ręcznie wykonanej przeze mnie kamei na bazie oryginału z pierscionka mojej Babci. Pierscionek otrzymał wysoką koronę i szeroką szynę, jest mocno zoksydowany i przetarty.

6 komentarzy:

bajerowicz@o2.pl pisze...

O rety - piękny.................

ew pisze...

Piękny! I naprawdę nie odróżniłabym od starej biżuterii :)

Marzena pisze...

nosa tej pani na replice nie zazdroszczę ;o)koszmarny,pierścionek zaś bardzo fajny!!Kocham starą biżuterię-chyba wszyscy co mnie znają wiedzą o tym,starą kameę też posiadam :o)Bardzo mi się podobają Twoje pomysły,nie da się Twojej pracy pomylić z inną :o)

Grazyna pisze...

Przepiekna robota.

Kasia pisze...

niezwykły! nie wiem czy miałabym tyle odwagi, żeby tykać pamiątkę, ale Tobie udało się

olenta pisze...

mistrzostwo !!!