Po ostatnim szaleństwie kolczykowym, poczułam nieodpartą potrzebę stworzenia większych form. Zatroszczyłam się o dekolt projektując dwa różne wisiory. Ten z nefrytem i perłą jest kontynuacją kolekcji "Zaplątanych", której znakiem rozpoznawczym, a zarazem główną ozdobą, są duże zawieszki wykonane z pęku drutów.
Drugi z wisiorów to przepiękny jaspis, który długo leżał w mojej szufladzie, czekając na oprawę. Jego rysunek przypomina mi zamglone pole z drzewem na horyzoncie. Oba wisiory są dość duże, już wkrótce zaprezentują się w MedusaArt.

2 komentarze:
piękne! dla mnie ten rysunek to bardziej zarys głowy, męskiej nawet bym powiedziała, szerokie plecy...
to jest piękne w kmamieniu, ze kazdy moze zobaczyć w nim co innego....
hmmm oba piękne! a kamień w drugim wisiorze naprawdę niezwykły :)
Prześlij komentarz