środa, 28 września 2011

Bajeczny rodonit - przed i po ;)




W mojej pracy padają często pytania jak to się robi? :)
Jak powstaje biżuteria, jak oprawia się kamienie itd.?
Odpowiem tak, stworzenie wisiora, takiego jak na powyższym zdjęciu, to kilka godzin ciężkiej pracy. Ostre narzędzia, pył, płomień, trochę chemii, wyobraźni i można uzyskać taki efekt.
Na zdjęciu pierwszym materia wyjściowa, czyli srebrna blacha i kaboszon.
Na drugim gotowy wisior.

6 komentarzy:

Kasia pisze...

rzeczywiście bajeczny!
zdjęcia są chyba na odwrót ;)

Douma pisze...

Piękny jest...

ystin pisze...

e, no narobsz sie na pewno, nawet nie chcę sobie wyobrażać... ale efekty sa cudne!

Meduska pisze...

Dzięki dziewczyny. A do tego wszystkiego dochodzą jeszcze połamane, opiłowane niechcący technicznym pilnikiem paznokcie : :)

Karolina pisze...

Tyle godzin, ale jaki efekt :)

Sarmatix pisze...

Śliczny! Ogromnie lubię rodonit.
Pozdrawiam serdecznie :-)