niedziela, 27 marca 2011

Tęczowe oko




Bransoleta, która skomponowała się sama. Trochę jej w tym pomogłam, efekt mnie zaskoczył. W roli głównej labradoryt pięknie opalizujący smugami żółci, błękitu i zieleni.

3 komentarze:

MagArt pisze...

Wspaniałe! Piękne prace! Ja dotychczas pracowałam tylko w Art Clay'u ale wybieram się na kurs złotniczy i już nie mogę się doczekać, żeby połączyć dwie techniki :)

pozdrawiam ciepło i zapraszam,

http://magart-magdaczechoska.blogspot.com/

Dorota pisze...

Sliczna ta Twoja bizuteria,swietny blog!
zapraszam do odwiedznia mojego bloga i na Candy:
http://jewellerybijou.com/candy/
pozdrawiam
Dorota

doro pisze...

To ja już teraz wiem co zrobię w razie wygranej pieniężnej - wszystko przepuszczę u Pani i wykupię wszystkie kolekcje ;DDD
Pozdrawiam z absolutną korbą na tym tle!! ;D