wtorek, 12 stycznia 2010

Moonone



Nie wiem dlaczego tak nazwałam te kolczyki, po prostu moonone fajnie brzmi... a może jednak z czymś mi się kojarzy? ;)
Perły keishi w towarzystwie ręcznie formowanych ślimaków i kulek na dużych, solidnych biglach będących integralną częścią kolczyków. Oksydowane i polerowane.

2 komentarze:

Poranna pisze...

takie 'ateńskie' są ...

poliana pisze...

Cudne!! uwielbiam białą perłę - świetnie wykonane - takie "otulone" srebrem - te ślimaczki są dopełnieniem morskiego charakteru kolczyków...